Wyszukiwarka
Liczba elementów: 2
Biskupice
Oferta gospodarstwa "Stajnia Biały Borek" jest bardzo bogata. Można tu przenocować (40 miejsc) oraz smacznie zjeść. Stylowa gospoda z drewnianych bali połączona jest z XIX-wieczną, zabytkową chatą. Niezwykle urokliwy jest też Kamienny Domek – apartament do wynajęcia dla kilku osób. W Stajni hoduje się zawsze kilka koni „pod siodło” - rekreacyjnych półkrwi oraz hucułów. Istnieje więc możliwość skorzystania z nauki jazdy konnej (dzieci i dorośli), jazdy na lonży (długiej linie), po padoku (wybiegu) czy przejażdżki w terenie. Wszystko pod kierunkiem wykwalifikowanych instruktorów.
więcej >>
Dodaj do planera
Znakowany na zielono szlak liczy około 30 km i rozpoczyna się w parku w Istebnej. Przed wyruszeniem w drogę warto wstąpić do najstarszego, murowanego kościoła katolickiego, pod wezwaniem Dobrego Pasterza. Znajdziemy w nim nawiązujące do baroku wyposażenie - dzieła związanych z Istebną artystów: Jana Wałacha czy rodziny Konarzewskich. Obok świątyni znajdują się najstarsze istebniańskie nekropolie. Z centrum Istebnej zjeżdżamy do doliny potoku Glinianego. Przed nami roztaczają się widoki na dolinę Olzy. Po dotarciu do osiedla Jasnowice Górne jesteśmy w pobliżu granicy państwa. Przecinamy drogę numer 943 i jedziemy na południe granicznym traktem leśnym. Na asfalt wyjeżdżamy w pobliżu przejścia granicznego Jaworzynka – Hrczawa. W Jaworzynce trawersujemy Wawrzaczów Groń i docieramy do osiedla Trzycatek. Tutaj zbiegają się granice Polski, Czech i Słowacji. Mijamy kościół pod wezwaniem Matki Bożej Frydeckiej i zjeżdżamy do doliny Czadeczki. Czeka nas teraz wspinaczka do osiedla Wierch Czadeczka. Po drodze można zsiąść z roweru - na przykład przy Muzeum Świerka Istebniańskiego. Po krótkim zjeździe na przełęcz Rupienka, jedziemy do Koniakowa. Trudy podjazdu warto sobie zrekompensować wizytą w wyjątkowym Muzeum Koronki. Ostatni odcinek szlaku prowadzi drogą wojewódzką na przełęcz Koniakowską. I z Ochodzitej, i z Koczego Zamku roztaczają się wspaniałe, dookolne widoki. Z przełęczy ostry zjazd w dolinę Roztoki. Stąd już tylko kilka obrotów kół do doliny Olzy, gdzie szlak się kończy przy schronisku PTSM Zaolzianka.